Islandia; Keflavik, „Tutaj celebrują tylko dwie pory w roku – lato i zimę” – Beata

Polonia w Świecie zaprasza do poznania historii naszej rodaczki która znalazła swoje nowe miejsce do życia w Islandii. Zaczynamy …

Imię Nazwisko: Beata

Wiek: 47 lat

Rodzinna miejscowość: Jędrzejów (woj. świętokrzyskie)

Miejsce i kraj obecnego zamieszkania: Keflavik, Islandia


[Polonia w Świecie] Jak długo przebywasz za granicą Polski? Dlaczego wyjechałaś?

9 miesięcy. Chciałam zmienić ponownie otoczenie, odpocząć od korporacji i Polski. Zobaczyć jak żyje się w innym kraju, poznać i zwiedzić go możliwie najgłębiej.


[Polonia w Świecie] Opowiedz o swoich początkach za granicą, wyzwaniach i problemach.

Nie miałam najmniejszych problemów. Ani też specjalnych wyzwań. Ewentualnie szukanie mieszkania w Keflaviku było pewnego rodzaju wyzwaniem. Bo brakuje w Islandii miejsc do wynajęcia. Początki również bezproblemowe. Wyjechałam mając zapewnioną pracę tymczasową. Znalazłam ją jeszcze w Polsce, a po 3 miesiącach znalazłam kolejną, już tu na miejscu.

[Polonia w Świecie] Opowiedz nam o społeczeństwie w miejscu Twojego zamieszkania. Co na początku było dla Ciebie czymś nowym? Specyficzne zachowania? Tradycje lokalnej społeczności?

Niestety mało mam konaków z lokalną społecznością. Czego bardzo żałuję. Islandia nie była dla mnie całkowicie nowym krajem, bo spędziłam tu wakacje 10 lat temu, a sama północ świata jest w centrum moich zainteresowań turystycznych. W miejscu, w którym pracuję są właściwie sami Polacy, pomimo iż hotel jest islandzki. I to tak naprawdę najbardziej mnie zaskoczyło. Dużo czytałam przed przyjazdem tutaj o tym, jak wielu nas tu jest, ale na miejscu jednak dodatkowo mnie to zaskoczyło. Nowym był oczywiście język, kompletnie różny od innych. Próbowałam nauki, ale po osiągnięciu pierwszego poziomu zrezygnowałam. Wrócę do niego, gdy uznam, że tu zostanę na zawsze lub dłużej. Na razie jeszcze nie zdecydowałam. Zachowania Islandczyków jak i tradycje nie różnią się specjalnie od naszych. Jest tylko kilka, których nie spotkamy u nas jak np. witanie lata. Tutaj celebrują tylko dwie pory w roku – lato i zimę. Pierwszy dzień lata zawsze obchodzony jest w pierwszy czwartek po 18 kwietnia i jest ten dzień wolnym od pracy! A dodatkowo opowieści o elfach i trollach generalnie podziemnych mieszkańcach i ich wpływie na codzienność, to też coś innego.

[Polonia w Świecie] W jaki sposób szukałaś informacji o pierwszej pracy? Skąd wiedział , że zaproponowane wynagrodzenie wystarczy na życie?

Poprzez serwisy rekrutacyjne i strony zajmujące się wolontariatem na świecie. I przez jedną z takich stron dot. wolontariatu znalazłam pracę w hostelu. Praca od początku była płatna, bo okazuje się, że wolontariat (czyli wykonywanie pracy bez wynagrodzenia) jest nielegalne w Islandii. Chyba, że ktoś pracuje przy konkretnym projekcie, w który zaangażowane jest państwo. Czytałam o zarobkach w Islandii, kosztach życia, wynajmu itp. na różnych blogach, stronach osób tu mieszkających i przeanalizowałam. Stąd wiedziałam na co zaproponowana pensja mi wystarczy. I czy mi to będzie odpowiadało.

[Polonia w Świecie] Czym się obecnie zajmujesz?

Jestem osoba odpowiedzialną za organizację pracy działu housekeepingu w jednym z lokalnych hoteli.  

[Polonia w Świecie] Jak cenowo wygląda życie w miejscu Twojego zamieszkania? Koszt wynajmu/kupna mieszkania?Na co możesz sobie pozwolić z obecnym wynagrodzeniem?

Wszystko zależy od tego, w jakich warunkach się mieszka. Ja wynajmuję duży pokój, tylko dla siebie, w miejscu, które nie jest typowym mieszkaniem. To kilka pokojów w bardzo przestronnym budynku, gdzie mamy do dyspozycji 2 łazienki, w pełni wyposażoną kuchnię, część jadalną i zaplecze gospodarcze z pralką i suszarką. Koszt to 85 000 koron (ok. 2600-2700 PLN). Wynagrodzenie pozwala mi na wynajem tego miejsca zamieszkania, długoterminowy wynajem samochodu (miesięczna opłata 50 000 koron), brak specjalnego ograniczenia w zakupach codziennych, spożywczych. Nie kupuję akurat zbyt wielu ubrań, nie mam wielkiej potrzeby, ale kosmetyki codziennego użytku jak najbardziej bez ograniczeń. I oczywiście pozwalam sobie na wyjazdy i zwiedzanie. Właściwie co tydzień jestem gdzieś na wyspie (jednodniowe lub dwudniowe wypady). Ale też mogłam sobie pozwolić na weekendowy wylot do Londynu, wyloty do Polski (do tej pory 3), niebawem przedłużony weekend na Wyspach Owczych i w Nowym Jorku. Nie oszczędzam.   

[Polonia w Świecie] Utrzymujesz kontakt z Polakami mieszkającymi w Twojej lokalizacji? Jeśli tak, proszę opowiedz, jak wygląda życie Polonii w miejscu, gdzie mieszkasz.

Pracuję z Polakami no i z nimi mam codzienny kontakt, ale tylko w pracy. Poza pracą, utrzymuję regularny kontakt z koleżanką, poznaną tutaj na lekcjach języka islandzkiego, no i moimi współlokatorami/sąsiadami w miejscu, które wynajmuję. Trudno mi powiedzieć, jak wygląda życie Polanii w Keflaviku. Mam wrażenie, że nie ma czegoś takiego w ogóle, ale może za krótko tu jeszcze jestem. Każdy żyje dla siebie i pracuje ponad miarę. Już chyba bardziej w Reykjaviku. Tam, mam wrażenie, bardziej Polacy się grupują, ale też chyba tylko w ramach danego projektu/wydarzenia lub zainteresowań. Nie widzę i nie słyszę jakiegoś dużego, pospolitego spotkania się.


[Polonia w Świecie] Jak często odwiedzasz Polskę i jakim środkiem transportu? Jaki jest przybliżony koszt podróży dla jednej osoby w 2 strony?

Od maja zeszłego roku do końca stycznia byłam 3 razy w Polsce. Latam samolotami. Bilet najwięcej kosztował mnie 1 200 zł w dwie strony. To była najwyższa cena. Mniejsze to 500-700 zł.

[Polonia w Świecie] Tęsknisz za Polską?

W chwili obecnej, jeszcze nie. Tak jak wspomniałam wcześniej, celem mojego wyjazdu było m.in. odpoczęcie sobie od Polski i chyba jeszcze nie do końca odpoczęłam. Nie tęsknię, ale chętnie wracam.


[Polonia w Świecie] Czy rozważasz powrót do Polski? Jeśli tak to co musiałoby się zmienić?

Na chwilę obecną zdecydowałam, że raczej nie wracam jeszcze do Polski. Nie uzasadniam ewentualnego powrotu od tego, co musiałoby się w niej zmienić. To, o czym marzę, nie zmieni się w ciągu najbliższych lat, a nawet mam wrażenie graniczące z pewnością, że nie za mojego życia. By było w Polsce tak jak tu. Pewność bezpieczeństwa i godność życia, bez strachu, że nawet, gdy stracę pracę, to zasiłek, do którego mam prawo, wcześniej wypracowany, pozwoli mi na normalne życie, do czasu znalezienia kolejnej pracy. Że nie tracę wiary w siebie, środków do normalnego życia w takiej sytuacji, jak to ma u nas miejsce…  

[Polonia w Świecie] Jaka kwota miesięcznego wynagrodzenia skłoniłaby Cię do powrotu do Polski?

Przynajmniej taka sama, jaką miałam przed wyjazdem – 6000 netto.

[Polonia w Świecie] Co doradziłabyś ludziom chcącym przeprowadzić się do kraju, w którym obecnie mieszkasz?

By przygotowali się do wyjazdu. Dużo poczytali o sposobach szukania pracy, możliwościach i zastanowili się, po co właściwie chcą przyjechać. I czego oczekują. By nie liczyli na ekstra pracę bez znajomości języka, przynajmniej angielskiego. By wierzyli w siebie, szanowali siebie, ale też szanowali tutejszą ludność i kraj, który daje im naprawdę duże możliwości na normalne, godne życie, nawet za minimalną krajową.

Polonia w Świecie dziękuje za poświęcony czas!


Zainteresował Cię materiał? 
Chcesz wiedzieć jak żyje się naszym rodakom w innych krajach na świecie?
Tutaj znajdziesz wszystkie wywiady które posiadamy na stronie – LINK

Interesuje Cię pewien kontynent? Link poniżej:
Europa 
Ameryka Południowa
Ameryka Północna
Azja
Australia i Oceania
Afryka



Czytelniku !
Żyjesz za granicą Polski ?
Chcesz podzielić się z nami Twoją historią ?  
Serdecznie zapraszamy !
Link do formularza kontaktowego znajduje się tutaj
https://poloniawswiecie.pl/twojahistoria/

 

Belgia; Roeselare, "Belgowie to dziwny naród wg mnie, mało kreatywny, leniwy i niezorganizowany" - Żaneta
Hiszpania; Alcoy, "na emigracji trzeba się też liczyć z samotnością i tęsknotą, za rodziną, za przyjaciółmi" - Barbara
menu





Klikając przycisk „Subskrybuj” wyrażasz zgodę na otrzymywanie od nas wiadomości e-mail i powiadomień o najnowszych wywiadach dostępnych na poloniawswiecie.pl