Nowa Zelandia; Auckland, „niezależnie od wieku ciągle zmieniają zawód” – Mateusz

Polonia w Świecie zaprasza do poznania historii naszego rodaka który znalazł swoje nowe miejsce do życia w Nowej Zelandii. Zaczynamy …

Imię i Nazwisko: Mateusz

Wiek: 29 lat

Rodzinna miejscowość: Mazowieckie

Miejsce i kraj obecnego zamieszkania: Auckland, Nowa Zelandia



[Polonia w Świecie] Jak długo przebywasz za granicą Polski?
Dlaczego wyjechałeś?

5 lat. Wyjechałem niedługo po ukończeniu studiów magisterskich. Najpierw 2 lata w Anglii a teraz już ponad 3 w Nowej Zelandii. Do Anglii wyjechałem głównie, żeby zaoszczędzić większą kwotę pieniędzy, którą mógłbym potem wydać na podróże.
W Polsce nie miałem możliwości pracy za stawkę, która pozwoliłaby mi na tego typu oszczędności. Do Nowej Zelandii wyjechałem na rocznej wizie Working Holiday. W trakcie pobytu poznałem moją, teraz już byłą, partnerkę i dlatego zostałem dłużej.

[Polonia w Świecie] Opowiedz o swoich początkach za granicą, wyzwaniach i problemach.

Na początku, przez pierwsze miesiące mieszkałem głównie w Wellington. Szybko się okazało, że z moją wizą nie jest łatwo znaleźć pracę w tym mieście. Miałem na niej ograniczenie max 3 miesiące pracy u każdego pracodawcy. Popularne wśród innych podróżników na tej wizie miejsca pracy jak farmy i fabryki były daleko poza Wellington. Mimo, że codziennie przeglądałem wszystkie oferty które się pojawiały w internecie i wysyłałem CV na co tylko mogłem się choć trochę kwalifikować to podczas 2,5 miesiąca pobytu w Wellington udało mi się zdobyć pracę tylko w agencji pracy, która wysyłała mnie do pomocy przy ładunku i rozładunku mebli przy przeprowadzkach. W ciągu miesiąca miałem tylko 3 dni pracy. Dlatego też szybko wyniosłem się ze stolicy.

Uderzyła mnie też po przyjeździe ogromna biurokracja przy załatwianiu wszystkiego. Miałem wyobrażenie o Nowej Zelandii, że wszystko można szybko, od ręki lub przez internet załatwić. Jest to prawda w jakimś stopniu ale jak już się dostanie wizę stałego pobytu.

W większości miejsc w Nowej Zelandii jest bardzo ciężko żyć bez samochodu. Dlatego zaraz po zakupie auta pewnym wyzwaniem była też jazda samochodem po lewej stronie. Pierwsze dwa razy były dość trudne i skorzystałem z pomocy kolegi, który wziął mnie na kilka mniej ruchliwych ulic poćwiczyć. Potem już było z górki.

[Polonia w Świecie] Opowiedz nam o społeczeństwie w miejscu Twojego zamieszkania. Co na początku było dla Ciebie czymś nowym? Specyficzne zachowania? Tradycje lokalnej społeczności?

Wszyscy są bardzo mili, uprzejmi i na luzie. Jednak ciężko nawiązać jakąś głębszą znajomość, przyjaźń. Jak już to z innymi obcokrajowcami.

Ludzie bardzo dbają o środowisko i przyrodę i są bardzo oburzeni jeśli ktoś tego nie szanuje, śmieci itp. Zwierzęta są pod dość ścisła kontrolą. Szczególnie psy. W większości parków, rezerwatów itp jest zakaz wprowadzania psów. Głównie ze względu na ptaki kiwi i inne zwierzęta, które nie mogą się przed nimi bronić. Do Nowej Zelandii nie można również wwozić żadnych organicznych produktów, które nie są fabrycznie zapakowane (typu owoce, warzywa). Nie można też wwieźć na przykład miodu. Wszystko ze względu na różnego rodzaju bakterie bądź pasożyty, które mogą tam być a na które nowozelandzkie środowisko nie jest odporne.

Zaskoczony byłem formą organizowania urodzin. Przeważnie zaprasza się znajomych na obiad/kolację (dinner) do restauracji, w której często dania są poustawiane na środku by każdy mógł spróbować wszystkiego i na koniec rachunek rozdziela się pomiędzy wszystkich (łącznie z obchodzącym urodziny) po równo. Nie wręcza się żadnych prezentów. Nie wiem czy tak jest wszędzie czy akurat ja trafiałem tylko na takie przyjęcia urodzinowe akurat.

Inne zaskoczenie to zmiany zawodowe w życiu wielu ludzi. Można spotkać ludzi, którzy niezależnie od wieku ciągle zmieniają zawód. Wczoraj ktoś pracował na budowie, jutro jest kierownikiem jakiegoś marketu, potem jest studentem, potem kelnerem w restauracji, potem podróżuje po świecie przez rok, potem pracuje w IT a w międzyczasie jeszcze może mieć własną firmę. Nie ma reguły. Wydaje się że w każdej chwili każdy może wylądować gdziekolwiek.

[Polonia w Świecie] W jaki sposób szukałeś informacji o pierwszej pracy? Skąd wiedziałeś , że zaproponowane wynagrodzenie wystarczy na życie?

Informacji o pierwszej pracy szukałem w internecie. Najpopularniejszą stroną jest seek.co.nz a dla podróżników szukających pracy sezonowej backpackerboard.co.nz

Roznosiłem też CV osobiście oraz wysyłałem CV w odpowiedzi na ogłoszenia na witrynach, jeśli akurat nie miałem przy sobie CV.

Zanim przyjechałem zorientowałem się w cenach i wiedziałem, że nawet minimalna płaca wystarczy na życie.

[Polonia w Świecie] Czym się obecnie zajmujesz?

Jestem Playout & Distribution Controller w stacji telewizyjnej.

[Polonia w Świecie] Jak cenowo wygląda życie w miejscu Twojego zamieszkania? Koszt wynajmu/kupna mieszkania? Na co możesz sobie pozwolić z obecnym wynagrodzeniem?

Auckland jest najdroższym miastem w Nowej Zelandii. Szczególnie jeśli chodzi o wynajem mieszkania. Ceny wynajmu pokoju zaczynają się od 200 NZD tygodniowo, mieszkania 350 NZD tygodniowo. Średnia cena nieruchomości w Auckland to 1mln NZD.

Ogólnie wszystko jest droższe niż w Polsce, może z wyjątkiem sushi. Nawet w Australii życie jest tańsze. Nowozelandczycy często narzekają, że nawet warzywa i owoce z Nowej Zelandii są tańsze w Australii, a zarobki w NZ są dużo niższe.

Życie z minimalnym wynagrodzeniem w Auckland może być ciężkie ale łatwiejsze niż np. zarabianie minimalnej stawki w Warszawie.

Ja zarabiam prawdopodobnie poniżej średniej krajowej. Starcza mi na raczej dobre życie bez jakichś ekstrawagancji. Stać mnie na wydawanie na sport, krótki urlop w Nowej Zelandii i długi w Polsce. Jestem też w stanie coś oszczędzić co miesiąc. Mam też dość elastyczne godziny pracy i prawie zawsze udaje mi się wziąć urlop kiedy mi się podoba i mieć te dni wolne które sobie wybiorę.
Odnośnie zarobków to plusem jest to, że poza podatkiem dochodowym, państwo pobiera tylko drobną opłatę na ubezpieczenie w wysokości około 1,39%. Nie ma więc całej masy składek na ZUS jak w Polsce. Nie ma też składki emerytalnej. Po ukończeniu 65 roku życia każdy mieszkający w kraju na stałe ma prawo otrzymać państwową emeryturę (każdy taką samą) jeśli przepracował minimum 10 lat (w tym 5 po 55 roku zycia). Jeśli chce się zwiększyć swoją emeryturę można dobrowolnie odprowadzać procent ze swojej pensji do jednego z wybranych funduszy, ktory inwestuje te pieniądze (pracodawca też się wtedy dokłada).
Dużym minusem w Nowej Zelandii jest to, że prawo nie reguluje zasad odnośnie nadgodzin. Inaczej niż w wielu krajach (w tym np. Australii) na normalnej umowie o pracę nie ma zagwarantowanych żadnych stawek nadgodzinowych. Jeśli zdarzy Ci się pracować w weekend, w nocy albo powyżej 40h tygodniowo to stawka godzinowa będzie taka sama jak za normalną pracę.



[Polonia w Świecie] Utrzymujesz kontakt z Polakami mieszkającymi w Twojej lokalizacji? Jeśli tak, proszę opowiedz, jak wygląda życie Polonii w miejscu, gdzie mieszkasz.

Nie bardzo. Przez jakiś czas mieszkałem w pensjonacie gdzie poznałem starszego pana, który wyemigrował z Polski za czasów PRL. Później w jednej z firm dla której pracowałem, poznałem dziewczynę z Polski. Poza tym poznałem kilku podróżników z Polski, którzy zatrzymywali się w Auckland.
Jest Stowarzyszenie Polaków w Auckland jednak nie organizuje często wydarzeń. Wiem, że przez dwa ostatnie lata coś się działo w związku z WOŚP.

[Polonia w Świecie] Jak często odwiedzasz Polskę i jakim środkiem transportu? Jaki jest przybliżony koszt podróży dla jednej osoby w 2 strony?

Staram się raz w roku. Samolotem. Koszt w dwie strony to przeważnie coś pomiędzy 1600-2200 NZD. Czasem można znaleźć coś taniej w promocji.

[Polonia w Świecie] Tęsknisz za Polską?

Tak. Bardzo lubię przyjeżdżać do Polski i odwiedzać rodzinę i przyjaciół. Chociaż wiadomo, że te więzi z każdym rokiem słabną. Tęsknię też za jedzeniem.

[Polonia w Świecie] Czy rozważasz powrót do Polski? Jeśli tak to co musiałoby się zmienić?

Nie mam planów powrotu do Polski na tą chwilę. Na pewno sytuacja polityczna mogłaby się zmienić na lepsze.

[Polonia w Świecie] Jaka kwota miesięcznego wynagrodzenia skłoniłaby Cię do powrotu do Polski?

Ciężko powiedzieć. Ale jeśli w ogóle rozważałbym powrót prawdopodobnie byłoby to co najmniej 6 tysięcy złotych. Nie wracałbym dla pieniędzy.

[Polonia w Świecie] Co doradziłbyś ludziom chcącym przeprowadzić się do kraju, w którym obecnie mieszkasz?

Żeby dobrze się zastanowili czy chcą się przeprowadzić w miejsce które od Polski dzieli bardzo długa i bardzo kosztowna podróż.


Polonia w Świecie dziękuje za poświęcony czas!


Zainteresował Cię materiał? 
Chcesz wiedzieć jak żyje się naszym rodakom w innych krajach na świecie?
Tutaj znajdziesz wszystkie wywiady które posiadamy na stronie – LINK

Interesuje Cię pewien kontynent? Link poniżej:
Europa 
Ameryka Południowa
Ameryka Północna
Azja
Australia i Oceania
Afryka



Czytelniku !
Żyjesz za granicą Polski ?
Chcesz podzielić się z nami Twoją historią ?  
Serdecznie zapraszamy !
Link do formularza kontaktowego znajduje się tutaj
https://poloniawswiecie.pl/twojahistoria/




menu





Klikając przycisk „Subskrybuj” wyrażasz zgodę na otrzymywanie od nas wiadomości e-mail i powiadomień o najnowszych wywiadach dostępnych na poloniawswiecie.pl