Wenezuela, „Obywatele polscy w Wenezueli są jedyną grupą narodowościową pozostawioną samą sobie przez kraj pochodzenia. Co dalej?”

                  
WENEZUELA:  CO DALEJ? PYTANIE BEZ ODPOWIEDZI


Obywatele polscy w Wenezueli są jedyną grupą narodowościową pozostawioną samą sobie przez kraj pochodzenia. Polski rząd nie podjął żadnych działań w sytuacji kryzysu humanitarnego w tym kraju.


Rozmowa z Panią Justyną Zuń-Dalloul, dziennikarką, tłumaczką oraz liderką Stowarzyszenia Polaków w Wenezueli.


[Polonia w Świecie] Jak obecnie wygląda sytuacja w Wenezueli?

W Wenezueli płynie krew każdego dnia, niekoniecznie na manifestacjach. Aż 89 proc. zgonów w kraju jest wynikiem przemocy spowodowanej zwykłą przestępczością. Tak twierdzi Wenezuelskie Obserwatorium Badania Przestępczości i Przemocy.

Tak wysoki  poziom przemocy,  ma oczywiście związek ze wzrostem kryzysu gospodarczego, ze zwykłą biedą, a z drugiej strony z bezkarnością wynikającą z korupcji i  niefunkcjonowaniem wymiaru sprawiedliwości.

Jak twierdzi ogromna część obywateli tego kraju, winę za ten stan rzeczy ponosi rządzący Wenezuelą,  Nicolas Maduro.
Wenezuela chce zmian na stanowisku prezydenta. Przypomnę, że kraj ten ma system prezydencki, co oznacza, że prezydent jest najważniejszą osobą w państwie, stoi na czele rządu, który sam powołuje. Obecny prezydent, Nicolas Maduro, rządzi Wenezuelą od 2013 roku. Dwukrotnie wygrał wybory. Mimo ogromnej biedy i protestów opozycji,  Nicolas Maduro, ma całkiem duże poparcie, również wśród najuboższej części ludności. W Wenezueli giną ludzie również z powodów politycznych. To jest oczywiście prawda.  W żadnym stopniu nie chciałabym bagatelizować tych ofiar. Tu strzela się do ludzi. I to ostrymi nabojami. Robi to policja, wojsko oraz przeszkolone przez rząd bojówki paramilitarne. Mało się o tym pisze, ale takie bojówki posiada i opłaca również opozycja.

Tak… Tu giną ludzie uczestniczący w protestach, a nawet pokojowych marszach organizowanych przez opozycję, której celem jest wymuszenie na Nicolasie Maduro ustąpienia z zajmowanego stanowiska. Ten jednak nie ustępuje. Sytuacja polityczna jest tu poważna i bardzo złożona. Wynikiem tego wszystkiego jest to, że od 23 stycznia w Wenezueli jest dwóch prezydentów. Jeden drugiemu zarzuca, że jest nielegalny. Jest to sytuacja starcia wewnętrznego, ale i międzynarodowego: opozycję popierają Stany Zjednoczone, a oficjalizm jest popierany przez Rosję.

[Polonia w Świecie] Proszę nam wyjaśnić co dokładnie się stało w Wenezueli 23 stycznia tego roku?

Jest to ważna data. Dnia 23 stycznia 1958 roku doszło w Wenezueli do przewrotu wojskowego. Został obalony generał Marcos Perez Jimenez, a rządy w państwie przejął Rząd Tymczasowy. Potem doszło do wyborów. Władzę w państwie dzieliły dwie partie: Akcja Demokratyczna oraz Chadecja. To były dwie najsilniejsze partie, które przez 40 późniejszych lat wygrywały wybory prezydenckie. Aż do 1998 roku, kiedy to wygrał je Hugo Chavez obiecując ludności poprawę bytu, skończenie z korupcja, bezprawiem…
To tyle jeśli chodzi o zarys historyczny. Tegoroczne obchody 51 rocznicy obalenia generała Pereza Jimeneza, miały być zwykłymi pacyfistycznymi marszami. Zorganizowano je w całym kraju. Były to marsze obu obozów. Marsz opozycji zakończył się tym, że szef wenezuelskiego parlamentu, Juan Guaido, wyszedł na trybunę i ogłosił się, powołując na wenezuelską Konstytucję, Tymczasowym Prezydentem kraju. Poparły go Stany Zjednoczone. W tej chwili uznało go ponad 50 krajów, w tym Polska.

Niestety, w dniu tym – jak podają oficjalne statystyki, zginęło 14 osób uczestniczących w tych marszach. Ofiary, to ludzie między 19 a 47 rokiem życia: 13 mężczyzn i 1 kobieta…  Potem nastąpiły kilkudniowe protesty.

[Polonia w Świecie] To nie są pierwsze protesty za rządów Nicolasa Maduro?

Dochodziło do nich również w 2014, a także w 2017 roku. Można mówić o 229 osobach, które straciły życie w protestach politycznych w ciągu tych 6 lat sprawowania władzy przez Nicolasa Maduro.
Opieram się na liczbach podanych przez wymienione wyżej Wenezuelskie Obserwatorium Badania Przestępczości i Przemocy.  Z powodu właśnie przestępczości i przemocy, która nie ma nic wspólnego z polityką, w ubiegłym, 2018 roku zamordowano w Wenezueli 23.047 osób, z czego 1589 w stolicy kraju, Caracas.

Tu od dawna giną ludzie i jest to traktowane już niemal jako coś normalnego. Przemoc jest tu codziennością, kraj jest nią przesiąknięty. Z czego to wynika?  Nie tylko z mentalności, korupcji, bezkarności. To wynika również z biedy.

[Polonia w Świecie] Wenezuela  pogrążona jest w kryzysie gospodarczym i społecznym, zmaga się z recesją i wielocyfrową inflacją oraz niedoborami żywności i leków. Jak więc wygląda codzienne życie Wenezuelczyków?

Jest wielka bieda. Załamał się kompletnie eksport, nawet ropy naftowej, która stanowi główne źródło dochodów państwa. Urządzenia do wydobywania ropy po znacjonalizowaniu przed 20 laty przemysłu petrochemicznego, nie były odpowiednio konserwowane, są już stare, popsute. To jeden z powodów,  ze nie ma wydobycia. Wenezuela niemal wszystko importuje, włącznie z  żywnością. Rolnictwo jest tu na niskim poziomie, choć jest dobry klimat, a terenów nie brakuje. Ten kraj jest trzy razy większy od Polski. Niestety, nawet składniki narodowej potrawy  o nazwie pabellón, która składa się z ryżu, czarnej fasoli, mięsa i banana warzywnego (platano)  , to wszystko było i  jest importowane z zagranicy.

[Polonia w Świecie] Problem w tym, że import spadł o połowę i  jest problem z żywnością?

To prawda, ludzie głodują. Żywności brakuje, a jej ceny każdego dnia rosną. Jest hiperinflacja.  Hiperinflacja inflacji, powiedziałabym. Płace są niskie, ogromna większość społeczeństwa zarabia miesięcznie 18 tys. boliwarów – równowartość ok. 6 dolarów. A ceny są wyższe niż w jakimkolwiek innym kraju, w tym w Polsce. Większość ludzi głoduje, choruje i umiera.
Szpitale nie funkcjonują, brakuje lekarstw. Dlatego wiele osób stąd ucieka, emigruje gdzie i jak może.  
Najbiedniejsi idą lądem, pieszo do innych krajów Ameryki Łacińskiej. Idą tysiące kilometrów.  Wszyscy, którzy mogą wyrwać się stąd, robią to bez zastanowienia. To jest exodus. Wenezuelczycy nie uciekają ze względu na konflikt zbrojny.  Uciekają tam, gdzie za swoją pracę mogą kupić żywność i lekarstwa. Uciekają od nędznych płac i hiperinflacji.

[Polonia w Świecie] Ostatnio doszło do wyłączenia prądu w całym kraju…

Tak, to było bardzo dramatyczne. Wiązało się to z brakiem transportu, brakiem wody, jedzenia, funkcjonowania czegokolwiek, w tym szpitali. Oficjalnie mówi się, że ze względu na brak dializ zmarło 17 osób. Prawda jest jednak taka, że publiczne szpitale nie przyjmowały chorych. Było wiele zgonów, których nie można ująć w statystykach.

[Polonia w Świecie] A jak funkcjonują szkoły?

W szkołach, zwłaszcza publicznych, jest dużo dni bez lekcji. Coraz większym problemem staje się niedożywienie uczniów, dzieci przychodzą do szkoły głodne lub wcale do niej nie idą, bo nie mają siły.
To są sytuacje dnia codziennego.   
Wielu rodziców też w obawie o bezpieczeństwo swoich dzieci nie puszcza ich do szkół. Natomiast ten ostatni „ewent” z brakiem prądu oraz wody, spowodowany awarią turbiny w zaporze wodnej na rzece Caroni zaostrzył sytuację. Sam rząd zdaje sobie sprawę z tego. Ministerstwo Edukacji zarządziło przerwanie zajęć w szkołach.

[Polonia w Świecie] Prezydent Nicolas Maduro odrzucił pomoc zagraniczną stwierdzając, że Wenezuelczycy nie są żebrakami. W wystąpieniach telewizyjnym zapewnia, że w kraju nie ma kryzysu humanitarnego.

Wenezuela widziana z okien pałacu prezydenckiego różni się bardzo od rzeczywistej Wenezueli. Maduro nie wpuszcza międzynarodowych organizacji charytatywnych, odrzucił pomoc zagraniczną, ponieważ równałoby się to z przyznaniem przez niego, że kryzys w tym kraju istnieje. Niestety, on chce wmówić światu coś odwrotnego i uparcie twierdzi, że buduje socjalizm XXI wieku. Jednakże według zagranicznych statystyk 82 proc. społeczeństwa wenezuelskiego żyje w nędzy, a połowa w skrajnej nędzy. W ubiegłym roku aż o 14,5 proc. wzrosła śmiertelność dzieci z powodu niedożywienia. Nie funkcjonują państwowe szpitale, a prywatne ubezpieczenia zdrowotne zjadła hiperinflacja. Chyba nie muszę wyjaśniać co to znaczy.

[Polonia w Świecie] Jak w takim razie radzą sobie mieszkający w Wenezueli Polacy?

Obywateli polskich nie ma tu zbyt dużo. Nie znaczy to jednak, że problem nie istnieje. Wszyscy, którzy mogli, już wyjechali. Najgorszą sytuację mają ludzie chronicznie chorzy bądź też starzy i samotni. Nie mają jak i gdzie się leczyć, nie mają za co kupić lekarstw. Ich sytuacja zdrowotna sprawia, że nie mogą nigdzie uciekać. Tak więc potrzebna byłaby pomoc polskiego rządu. Tu na miejscu. W roku ubiegłym, Stowarzyszenie Polaków w Wenezueli, przesłało do Ministerstwa ds Polonii i Polaków za Granicą,  zapotrzebowanie na leki dla ludzi chronicznie chorych.
Niestety, pomimo że jeden z dyrektorów tego ministerstwa kontaktował się ze mną, na dwóch rozmowach telefonicznych, które wykonał , się skończyło. Nie zareagował też Dariusz Bonisławski, prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska.
Z sejmowego biura ds Polonii dostaliśmy niezwykłą informację: w piśmie przesłanym jako odpowiedź na nasze zapytanie na jaką pomoc humanitarną mogą liczyć obywatele polscy w Wenezueli, napisano nam, że… na żadną (!). Jako argument podano, że nie ma żadnych Polaków w Wenezueli (!). Musze przyznać, że konsulat w Caracas zakupił w Meksyku 6 leków: na ciśnienie, na krążenie, na tarczyce, na serce i dwa antybiotyki. Nie zaspakaja to jednak potrzeb.



Czego oczekujecie od rządu polskiego?

Takiego samego traktowania jakie otrzymują w Wenezueli od swoich rządów obywatele innych krajów. Jesteśmy chyba jedyną grupą narodowościową pozostawiona bez opieki, opuszczoną przez rząd kraju pochodzenia. Prawie wszystkie rządy, przesłały pocztą dyplomatyczną do swoich ambasad, zapasy leków, w tym dla ludzi chronicznie chorych. Wobec niefunkcjonowania szpitali państwowych  i  niedostępności do prywatnej opieki lekarskiej ze względu na cenę, rządy innych krajów zawarły umowy z klinikami, które przyjmują i leczą ich obywateli. Obywatele innych krajów, ze względu na hiper inflacje i niskie zarobki ,  otrzymują dofinansowanie roczne oraz comiesięczną sumę na dożywienie.

Jest to pełna pomoc socjalna niesiona przez inne państwo swoim obywatelom w Wenezueli. Pomoc humanitarna.
Tego oczekujemy też od polskiego rządu.
Niestety, choć minister Spraw Zagranicznych, Czaputowicz, mówił ostatnio z zatroskaniem o Wenezueli ogłaszając, że Polska uznaje za prezydenta Wenezueli Juana Guaido, to jednak  ani słowem nie zająknął się o Polakach mieszkających w tym kraju, który ma obecnie dwóch prezydentów.
W rocznym sprawozdaniu, które złożył w sejmie, szef polskiej dyplomacji powiedział, ze w roku ubiegłym, czyli 2018, Polska wydała prawie 3 miliardy złotych na potrzeby Polaków za granicą.
Na co te pieniądze poszły?
Dlaczego nie uwzględnia się pomocy Polakom w Wenezueli?

[Polonia w Świecie] Jak liczna jest Polonia wenezuelska?

Społeczność polska, której natychmiast trzeba udzielić PODSTAWOWEJ pomocy to ok 100 osób. Są to chorzy, starsi, niesamodzielni ludzie. Cała szeroko rozumiana “Polonia” to ok. 4000 osób posiadających obywatelstwo polskie. Większość z nich już opuściła Wenezuelę na własną rękę. Pozostali ci, którzy nie mają jak i dokąd wyjechać powinni być traktowani przez polski rząd na takiej samej zasadzie jak traktowani są obywatele innych krajów UE przez swoje rządy.

Państwa UE od pół roku ewakuują swoich obywateli zapewniając im nie tylko transport do krajów ojczystych ale mieszkania i wszelkie świadczenia socjalne potrzebne do startu. Szereg państw przyjęło w trybie pilnym odpowiednie dekrety. Polski rząd i Prezydent uważają jednak, ze jedynymi Polakami poza Polską są obecnie rodacy na Wschodzie. Oczywiście słusznie lecz nie tylko tam. Tych w krajach choćby Ameryki Południowej traktuje się jak chorych, biednych krewnych. Wymieniać można po kolei: senacka Komisja ds Łączności z Polakami za granicą: NIE ZROBIŁA NIC ! Prezydencki minister ds Polaków za Granicą, Adam Kwiatkowski udaje, że go nie ma. Pojawia się na horyzoncie jedynie przy okazji kolejnych wyborów. Nie mówiąc już o prezesie Stowarzyszenia Wspólnota Polska, Dariuszu Bonisławskim, który szefuje instytucji powołanej do kontaktowania się ze wszystkimi Polakami za granica. On, żebyśmy nie wysyłali mu próśb, zablokował nas na stronie tej instytucji. Nie możemy tam o nic prosić, bo nie możemy robić wpisów, a na maile nie odpowiada.

[Polonia w Świecie] A jeśli ktoś w waszym imieniu napisze?

Natychmiast jest przez Wspólnotę Polską blokowany.

[Polonia w Świecie] Czego najbardziej potrzebujecie?

Dostępu do opieki medycznej. Do badań. Do lekarstw. Wszystkie kraje UE rozwiązały to w ten sposób, ze zawarły bezpośrednie umowy z klinikami. Nie tylko obywatele, Francji, Włoch, Belgii czy Hiszpanii oraz Węgier ale nawet takiego Ekwadoru maja zapewniona opiekę medyczną, czyli ochronę życia, pomoc humanitarną , zagwarantowaną im przez swoje rządy.  Tutaj,  na miejscu w Wenezueli. Niektóre rządy wydają również stałe , comiesięczne zapomogi na dożywianie.
Polski rząd pod tym względem bardzo nas zaniedbał. Jesteśmy w niebezpieczeństwie. Zwłaszcza osoby chronicznie chore. Śmiejemy się, że jest 500 lat za rządami „San Escobaru”, a przecież już się kończy pierwsze ćwierćwiecze XXI wieku.



W Wenezueli ogłoszono stan wyjątkowy …

Tak. Od 11 marca . Nie wiemy po co, bo ten stan już jest od dawna. Stan zagrożenia humanitarnego. Ostatnio jednak faktycznie, sytuacja się pogorszyła: nie ma wody, światła, jedzenia. W całym kraju nie było wody pitnej oraz elektryczności. Tym samym nie było jedzenia. Nie było jak płacić, aby zadziałała karta debetowa, bo do tego potrzebny jest prąd. Zresztą wszystko się zdolaryzowało. Zresztą: wszystko jest zamknięte i nie ma pożywienia w sklepach. A jeśli jest to za dolary, a nie za wenezuelskie boliwary. Tłumaczę to , ponieważ ludziom trudno to sobie wyobrazić. Jedna z Polek, która ma znajomego w USA, kiedy mu opowiadała na whatsappie nagrywając to, co się tu dzieje, dostała odpowiedz: „A nie możesz wysłać rodziny na zakupy?”. A tłumaczyła, ze brak wody, światła , transportu… Ludzie, miejcie trochę wyobraźni. Jak nie pomagacie to przynajmniej nie załamujcie nas bardziej niż jesteśmy załamani . No bo tylko można się załamać na taką reakcje, która mówi, że gościu nie kapuje, że mam tu coś w rodzaju II wojny światowej, jeśli chodzi o warunki życia.
Życie jest jak na wojnie. Z drugiej strony, przypominamy, ze polski rząd uważa, że nas tu nie ma. Jesteśmy jak ten przysłowiowy dziad od obrazu. Pamiętacie? Mówił dziad do obrazu, a obraz mu ani razu. My tak mówimy do rządu polskiego.

[Polonia w Świecie] Na stronie Stowarzyszenia Polaków w Wenezueli ukazał się ostatnio apel do polskiego rządu. Czy była na niego jakaś reakcja?

No własnie żadnej. Ani w sensie słów, ani czynów. Apel stał się wirtualny i na pewno dotarł do kogo trzeba, bo przecież wszelkie instytucje państwowe mają swoje biura prasowe, które przygotowują  codzienna „prasówkę”, czyli skrót najważniejszych informacji dotyczących danej instytucji. Jednakże zero reakcji w tej tak trudnej sytuacji, kiedy…

[Polonia w Świecie] Czy pozwoli Pani, że w tym miejscu opublikujemy Apel Stowarzyszenia Polaków w Wenezueli?

Oczywiście! Oto apel ,a zarazem informacja dla polskiego rządu, który opublikowaliśmy na stronie Stowarzyszenia Polaków w Wenezueli kilkanaście dni temu:

APEL: Czego oczekują Polacy mieszkający w Wenezueli od rządu polskiego?

Odpowiedź: Takiego samego traktowania jakie otrzymują w Wenezueli od swoich rządów obywatele innych krajów.
Prawie wszystkie rządy UE, przesłały pocztą dyplomatyczną do swoich ambasad, zapasy leków, w tym dla ludzi chronicznie chorych. Wobec niefunkcjonowania szpitali państwowych i niedostępności do prywatnej opieki lekarskiej ze względu na cenę, rządy innych krajów zawarły bezpośrednie umowy z klinikami, które przyjmują i leczą ich obywateli mieszkających w Wenezueli.
Obywatele innych krajów mieszkających w Wenezueli, ze względu na hiperinflację i niskie zarobki, otrzymują dofinansowanie roczne oraz comiesięczną sumę na dożywienie.
Jest to pełna pomoc socjalna niesiona przez inne państwo swoim obywatelom w Wenezueli. Pomoc humanitarna. Objęte są nią wszyscy potrzebujący. Nie tylko osoby z grupą inwalidzką. Tego oczekujemy też od polskiego rządu.
Niestety, choć minister Spraw Zagranicznych, Czaputowicz, mówił ostatnio z zatroskaniem o Wenezueli, ogłaszając, że Polska uznaje za prezydenta Wenezueli Juana Guaido , to jednak ani słowem nie zająknął się o Polakach mieszkających w tym kraju.  
Rządzie polski, bądź humanitarny!
Nie ubolewaj, że Maduro zakazał przesyłania pomocy humanitarnej Wenezuelczykom.
Wenezuela to mieszanka narodowości. Rządy innych krajów zadbały o swoich obywateli.
Zrób to i Ty. Już i teraz, drogi polski rządzie. Zapytaj jak inni to zrobili. Nie chcemy wymówek ani usprawiedliwień.        

[Polonia w Świecie] Wiele krajów, w tym USA , a ostatnio – jak Pani wspomina, również Polska,  uznały lidera opozycji , Juana Guaido , który na fali masowych antyrządowych protestów obwołał się tymczasowym prezydentem Wenezueli.  Juan  Guaido został uznany przez Parlament Europejski. Jak potoczy się sytuacja w Wenezueli: prezydent Maduro ustąpi, opozycja przejmie władzę?

Wszystko jest możliwe. Jakikolwiek rozwój sytuacji. Według mnie , wszystko to, co teraz obserwujemy , to są działania dyplomatyczne.
Ja sądzę, że na zmiany w Wenezueli nie nadszedł jeszcze czas.
To nie będzie teraz, już.
Jednakże w grę wchodzi kilka scenariuszy. Pierwszy, że tegoroczne styczniowe protesty nic nie zmienią. Skończą się tak jak te wcześniejsze,  z  2014 i 1017 roku. Będzie po staremu.
Drugi scenariusz, który krąży po mediach, to ingerencja wojskowa Stanów Zjednoczonych w Wenezueli. Myślę, że raczej do tego jednak nie dojdzie, bo to spotkałoby się z ostrą reakcją Rosji.
Trzeci scenariusz, to dymisja Maduro. Ten jednak, mimo światowych  nacisków,  nie ugina się pod żadną presją. Trwa nieugięty.
Nie na darmo mówi się, że jego mentorem jest Fidel Castro… A czy opozycja przejmie władzę? Opozycja jest mało skuteczna.
Istnieje już dwadzieścia lat. Odkąd poprzednik Maduro, zmarły w 2013 roku na raka, Hugo Chavez, wygrał w 1989 roku wybory i przejął władzę. Niektórzy obserwatorzy twierdzą nawet, że bycie opozycjonistą stało się w Wenezueli po prostu lukratywnym zawodem. Opozycjonistom dobrze się żyje, tak samo zresztą jak ludziom związanym z obecną władzą. Ci pierwsi są finansowani przez USA, Unię Europejską i różne międzynarodowe organizacje, a ci drudzy wiadomo… Jak to się mówi po polsku: są u koryta.

Jest ogromne niezadowolenie wśród dużej części społeczeństwa. Ludzie chcą dymisji Maduro, utworzenia przejściowego rządu i wyborów. Jednakże manifestacje i marsze, które się odbywają nie są wynikiem spontanicznego wyjścia ludzi na ulice. Są zaplanowane, legalne, a trasa ich przemarszu uzgodniona z władzą. O tym nie mówią światowe stacje. Co więcej, a to jest ważne z moralnego punktu widzenia:  ani dzieci opozycjonistów, ani też dzieci rządzących,  nie chodzą na manifestacje, ponieważ zostały wyprawione za granicę.



Komentatorzy podkreślają, że w Wenezueli ścierają się interesy Rosji i Stanów Zjednoczonych.

To jest oczywiste. Dlatego obawiam, się, że o tym co będzie się tu działo nie zadecydują protesty, ludzie na ulicach, ani to, ze Juan Guaido, 35-letni inżynier i szef zdelegalizowanego przez Maduro Parlamentu, który ogłosił się prezydentem. O tym zadecyduje tak zwana „zagranica”.  Tak zwana  „góra”.

Stany Zjednoczone popierają opozycję, finansują ją. Zresztą tak jak Unia Europejska. Natomiast Rosja, Chiny, Turcja, niektóre kraje arabskie, wspierają obecne władze. Ale to  nie jest rozgrywka o żadną demokrację, to rozgrywka o wenezuelską ropę naftową. Moim skromnym zdaniem.

[Polonia w Świecie] Czy jest jakiś sposób, w który można pomoc?

Jeszcze raz podkreślę, że to polski rząd powinien objąć nas opieką socjalną tutaj lub umożliwić powrót na zasadzie repatriacji.

[Polonia w Świecie] Dziękujemy Pani za rozmowę.
Naszych czytelników zapraszamy do polubienia naszego FanPagu na Facebooku –www.facebook.com/poloniawswiecie/
Wkrótce więcej historii prosto z Wenezueli.
Bądźcie na bieżąco!

Autor zdjęcia umieszczonego razem z artykułem: Justyna Zuń-Dalloul

Zainteresował Cię materiał? 
Chcesz wiedzieć jak żyje się naszym rodakom w innych krajach na świecie?
Tutaj znajdziesz wszystkie wywiady które posiadamy na stronie – LINK

Interesuje Cię pewien kontynent? Link poniżej:
Europa 
Ameryka Południowa
Ameryka Północna
Azja
Australia i Oceania
Afryka



Czytelniku !
Żyjesz za granicą Polski ?
Chcesz podzielić się z nami Twoją historią ?  
Serdecznie zapraszamy !
Link do formularza kontaktowego znajduje się tutaj
https://poloniawswiecie.pl/twojahistoria/

 

Kolumbia; Bogota, "Większość ludzi kojarzy to miasto z Pablo Escobara" - Mila
Brazylia; Campinas, "W Brazylii są rajskie plaże, ale nie rajskie życie" - Natalia
menu





Klikając przycisk „Subskrybuj” wyrażasz zgodę na otrzymywanie od nas wiadomości e-mail i powiadomień o najnowszych wywiadach dostępnych na poloniawswiecie.pl